3. Mistrzostwa Świata Taijiquan, Bułgaria 2018!

New Yang Style Taijijian, Championship Events, zdjęcie: Chen WS

Mistrzostwa  Świata są niezwykle ważną i ciekawą imprezą w kalendarzu zawodów sportowych w Wushu i dzielą się na dwie grupy: konkurencje główne (ang. Championships Events) oraz demonstracyjne/pokazowe (ang. Demonstration Events).

Różni je nie tylko nazwa ale też sposób oceniania i rodzaj układów jakie można w obrębie danej grupy wykonywać. Do oceniania głównych konkurencji zawodów podchodzi się bardzo restrykcyjnie. Sędziowie używają specjalnych kodów, z których każdy przypisany jest do różnego rodzaju błędów technicznych. Oczywiście im mniej kodów uzbiera dany zawodnik podczas swojego startu, tym wyższy ma wynik, jednak każde zachwianie, każda za wysoka pozycja lub za nisko uniesiona noga oraz inne problemy w wykonaniu technik to kolejny kod błędu i niższa nota na tablicy wyników. Rywalizacja jest więc emocjonująca, poziom wykonań wysoki, tak samo jak satysfakcja w przypadku wygranej. W Championship Events, jak w każdych zawodach wysokiej rangi przyznaje się złoty, srebrny i brązowy medal pierwszej trójce z najwyższym wynikiem. Inaczej jest w konkurencjach pokazowych, gdzie zasady oceniania są łagodniejsze, a zwycięzców kwalifikuje się procentowo do trzech grup medalowych: pierwsze 10% zawodników trafia do pierwszej grupy nagród, kolejne 20% do drugiej, i kolejne 20% do trzeciej. Celem rywalizacji w głównych konkurencjach zawodów jest najwyższy możliwy poziom sportowy i wyłonienie mistrzów świata, podczas gdy celem rywalizacji w konkurencjach
pokazowych jest udział osób z niższymi możliwościami technicznymi lub starszych
zawodników.

Kadra Polski na 3. Mistrzostwa Świata Taijiquan!

Reprezentacja Polski brała udział zarówno w konkurencjach głównych jak i pokazowych – w każdej z nich mogliśmy pochwalić się wysokimi wynikami. Moje dwa srebrne medale z konkurencji głównych za nową standaryzowaną formę ręczną (styl Yang) oraz nową standaryzowaną formę z mieczem (styl Yang), oraz brązowy medal za nową formę standaryzowaną z mieczem (styl Chen), okazały się być jedynymi zwycięstwami w championship events wśród zawodników naszej reprezentacji. Moja koleżanka z kadry, Karolina Kulągowska, otarła się o trzecie miejsce w jednej z konkurencji głównych, pokonując utytułowane zawodniczki z Rumunii i Rosji, jednak ostatecznie zajęła czwarte miejsce. W konkurencjach pokazowych medali dla naszej reprezentacji było już więcej (dwa złota, srebro i trzy brązy), a poziom startujących był często również dość wysoki.

Na pierwszym planie Karolina Kulągowska startująca z formą ręczną Yang (Championship Events), w tle w czarnym stroju Tomasz Dybicz z tradycyjną formą Yang z mieczem (Demonstration Events).

 

W tym miejscu chciałabym podziękować naszemu trenerowi Kadry, Michałowi Ignatowiczowi, który wytrwale, a co najważniejsze skutecznie, przygotowywał nas do Mistrzostw Świata przez ostatnie parę miesięcy. Dziękuję też Polskiemu Związkowi Wushu, dzięki któremu mieliśmy świetne warunki do treningów na dywanie oraz Ewie Mechelewskiej, która jako kierownik ekipy, starała się czuwać nad nami na wyjeździe. Dziękuję wszystkim!


Ceremonia nagradzania: konkurencja New Yang Taijiquan (forma ręczna stylu Yang), Championship Events

Porównując zawody w Bułgarii do edycji wcześniejszej, która miała miejsce w Warszawie (tutaj tutaj można poczytać nt  2. Mistrzostw Świata Taijiquan), duża część zawodników z którymi rozmawiałam przyznała, że czuła się znacznie pewniej na dywanie, niż dwa lata temu. Stres dawał o sobie znać przed samym startem i w czasie rozgrzewki ale co ciekawe, w momencie wejścia na dywan – znacznie ustępował. Potwierdzam to ze swojego własnego doświadczenia! To bardzo pozytywne zjawisko, ponieważ dzięki temu można się skupić na detalach technicznych i jak najlepszym wykonaniu. Atmosfera na zawodach również sprzyjała opanowaniu, ponieważ na hali wszystko odbywało się punktualnie, a wolontariusze i inni zawodnicy przechodzili samych siebie by wszystkim pomóc najlepiej jak to możliwe. Myślę również, że jednej z przyczyn wspomnianego uczucia spokoju podczas startu można szukać w samym ocenianiu. Zawodnicy byli naprawdę w dobrych rękach sędziów, bo choć noty w porównaniu do wcześniejszych edycji były ogólnie niższe, to każdy kod błędu na tablicy wyników znalazł się tam nie przypadkowo.

Ewa Solarz, konkurencja 42 Taijijian (Demonstration Events)

 

Poniżej link z YT do nagrań z sesji zawodów wykonanych przez WUSHU TV. A jeszcze niżej, mały dodatek – krótkie podsumowanie czwartego dnia zawodów i wywiad ze mną. 🙂

Dziękuję za wsparcie firmy Golden Line, Makarony Polskie, Lion Team oraz Wydziału Promocji Miasta Rzeszowa oraz sympatię i kibicowanie Pana Janusza Pocicy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *